Doule.pl

O tym, że rodzi się niezwykła więź, a tata jest dumny jak stąd do gwiazd – wspomnienia przyszłego taty

© YvesBonnet

Minęło już trochę czasu, od kiedy po raz pierwszy zobaczyliśmy nasze dziecko na ekranie monitora i wydrukach. Od tamtej pory zebrał się już całkiem pokaźny album czarno-białych zdjęć. Na tych pierwszych widać całą postać (dla niewtajemniczonych fasolkę), na kolejnych dziecko nie mieści się „w kadrze” i widać to brzuszek, to rączkę, trafiła się nawet śliczna buźka. więcej >

O tym, że rośnie nie tylko dziecko, ale i emocje – wspomnienia przyszłego taty

© PinkShot

Maleństwo rośnie jak na drożdżach. Brzuszek Ani coraz bardziej się zaokrągla, co oznacza mniej więcej tyle, że staje się prawie tak duży jak mój. Ponieważ postanowiłem schudnąć, mamy do czynienia z dziwnym wyścigiem w przeciwnych kierunkach. więcej >

O tym, że prędzej czy później pojawiają się pytania – wspomnienia przyszłego taty

© kuhar

No, to jesteśmy w ciąży (tak, jesteśmy – to zadanie dla dwuosobowego zespołu, choć role są nierówne) . Jeszcze niejedna wątpliwość pojawi się w najbliższym czasie. Sytuacja zmieniła przecież kilka naszych planów. Trzeba pomyśleć co z pracą Ani i jak przygotować się ekonomicznie. Musimy dowiedzieć się jak najwięcej o ciąży: co Ania może jeść, a czego nie; jak się zachowywać; co będzie dobre dla dziecka, a czego trzeba unikać. Zastanawiamy się kiedy wszystkim powiedzieć i jak. Sprzeczamy się o imię dla dziecka. więcej >

O tym, że życie nie wygląda jak film – wspomnienia przyszłego taty

© Ilan Amith

Jest sobotni poranek, a ja nie muszę zrywać się z łóżka. Nie muszę jechać do pracy, biec na uczelnię, spieszyć się na spotkanie. A jednak jeszcze zanim moje oczy otwierają się na dobre, czuję atmosferę oczekiwania, jakieś napięcie. Jeśli to jeszcze sen, to pewnie jakiś smok przygląda mi się ze smakiem, jeżeli już jawa to może być tylko moja żona, Ania. Co znów przeskrobałem? Podejrzewam, że długo nie będę czekać, aż ta gęsta jak kisiel atmosfera zostanie rozbita. więcej >