Doule.pl

Doula – dobra wróżka

Ciąża… Czas oczekiwania na dziecko. Wydawałoby się, że jeden z najpiękniejszych momentów w życiu kobiety i jej partnera. Takie jest społeczne wymaganie. I przyszła mama i przyszły tata czują, że muszą mu sprostać. Jakiekolwiek wątpliwości, obawy, wahania mogą okazać się niepoprawne, nieakceptowane. Nie lubimy być nieakceptowani, odrzuceni. Więc tym trudniej przyznać się do targających nami wątpliwości.

Ciąża…

Nie lubię tego określenia, bo niesie ze sobą pewien negatywny wydźwięk. Coś ciąży, czyli przeszkadza, jest nieprzyjemne, dyskomfortowe. A, przecież chcemy, by było nam miło i dobrze. To naturalne. Ale ciąży często. Nawet jeżeli w sensie fizjologicznym wszystko przebiega jak najbardziej prawidłowo, naszą psychiką targają różne, często sprzeczne emocje. Nie zawsze wiemy jak i gdzie szukać pomocy. Lekarz nie ma czasu, położna będzie potrzebna dopiero, gdy będziemy rodzić. Mamie też nie zawsze ze wszystkiego chcemy się zwierzać. Mąż, partner… hmmm… kochany, dobry, czuły, serdeczny, ale nie zawsze wszystko zrozumie. Poza tym, on też potrzebuje wsparcia, poprowadzenia go przez tę ciążę, przygotowania do porodu i wielkich zmian jakie niesie z sobą pojawienie się na świecie potomka.

Po co jest doula?

Jeśli tylko zechcecie, Droga Przyszła Mamo i Drogi Przyszły Tato, pomogę Wam. Będę dla Was skrzynką pytań i odpowiedzi, pośrednikiem między lekarzem a Wami. Wytłumaczę, jeśli będzie taka potrzeba, sprawy niejasne, opowiem co dziecko porabia w brzuszku, jak się czuje, kiedy śpi, a kiedy ma czkawkę, jak się z nim bawić, o czym mu opowiadać, i dlaczego nie lubi jak mama śpi na wznak.

Pomogę Wam uporać się z rozterkami. Podpowiem jak się dobrze czuć. Zarówno fizycznie jak i psychicznie. Potrzymam za rękę, otrę pot z czoła i pomogę oddychać podczas porodu. Nie będę przeszkadzała Tacie. Jemu też pomogę.

A, potem w pierwszych dniach życia Waszego dziecka będę Was wspierała jak tylko potrafię najlepiej. Nie zastąpię ani lekarza ani położnej. Nie taka moja rola. Chcę być Waszą dobrą wróżką.
Wasza doula Małgorzata.

Podziel się tym artykułem ze znajomymi:
  • Facebook
  • Śledzik
  • Blip
  • Twitter
  • Wykop

1 komentarz »

  1. Jak bardzo Cie brakowało przy mnie 26 lat temu, Doulo!

    Natalia, 3 lutego 2012 o 18:15

Dodaj komentarz