<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do Doule.pl</title>
	<atom:link href="http://doule.pl/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://doule.pl</link>
	<description>Doula, Małgorzata Swojak. Prowadzenie i opieka nad kobietą w ciąży.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 03 Feb 2012 16:29:38 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
<meta xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex,follow" />
	<item>
		<title>Skomentuj Ja, doula, którego autorem jest Natalia</title>
		<link>http://doule.pl/doula-malgorzata/comment-page-1/#comment-564</link>
		<dc:creator>Natalia</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Feb 2012 16:29:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://localhost/doule/?page_id=7#comment-564</guid>
		<description>Rodzina, Piotrze, nie zawsze wie jak pomóc i wesprzeć, zbyt emocjonalne podejście mają, a to nie pomaga. To, że jest taka Doula wyjdzie i wychodzi na korzyść, nie tylko Rodzącej, choć to ona jest najważniejsza i Jej dziecko, ale paradoksalnie kojąco wpływa na otoczenie - nie wytłumaczę tego dokładnie, ale w ich obecności się wie, że wszystko będzie w porządku - Anioły? :)...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rodzina, Piotrze, nie zawsze wie jak pomóc i wesprzeć, zbyt emocjonalne podejście mają, a to nie pomaga. To, że jest taka Doula wyjdzie i wychodzi na korzyść, nie tylko Rodzącej, choć to ona jest najważniejsza i Jej dziecko, ale paradoksalnie kojąco wpływa na otoczenie &#8211; nie wytłumaczę tego dokładnie, ale w ich obecności się wie, że wszystko będzie w porządku &#8211; Anioły? :)&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Doula &#8211; dobra wróżka, którego autorem jest Natalia</title>
		<link>http://doule.pl/felietony/doula-dobra-wrozka/comment-page-1/#comment-563</link>
		<dc:creator>Natalia</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Feb 2012 16:15:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://demo.doule.pl/?p=140#comment-563</guid>
		<description>Jak bardzo Cie brakowało przy mnie 26 lat temu, Doulo!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jak bardzo Cie brakowało przy mnie 26 lat temu, Doulo!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Poród w samotności, którego autorem jest Natalia</title>
		<link>http://doule.pl/felietony/porod-w-samotnosci/comment-page-1/#comment-562</link>
		<dc:creator>Natalia</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Feb 2012 16:10:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://doule.pl/?p=457#comment-562</guid>
		<description>Silni mężczyźni zakładają rodziny, trwają przy nich, słabi szukają kochanek i ulatniają się przy byle niewygodach - szkoda, że czasem przekonać się o tym można po latach. Nie wiem komu współczuć bardziej! Zakończenia nie ma, bo życie trwa, ale podsumowanie warto zrobić, i wnioski wyprowadzić, by wiedzieć &quot;co dalej&quot;...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Silni mężczyźni zakładają rodziny, trwają przy nich, słabi szukają kochanek i ulatniają się przy byle niewygodach &#8211; szkoda, że czasem przekonać się o tym można po latach. Nie wiem komu współczuć bardziej! Zakończenia nie ma, bo życie trwa, ale podsumowanie warto zrobić, i wnioski wyprowadzić, by wiedzieć &#8222;co dalej&#8221;&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Samotna matka, którego autorem jest Natalia</title>
		<link>http://doule.pl/byc-samotna-matka/samotna-matka/comment-page-1/#comment-561</link>
		<dc:creator>Natalia</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Feb 2012 15:48:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://demo.doule.pl/?p=73#comment-561</guid>
		<description>Jestem przy samotnych matkach od niedawna blisko i od środka, nie potrafię wyrazić słowami tego co obserwuję, ale póki takie kobiety są, świat ma szansę nie zwariować...ciche bohaterki każdego dnia, muszą być silne za siebie i za dziecko, oj przydałby się taki odważny, szlachetny, opiekuńczy, silny Kapitan każdej z nich, bez wyjątku...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem przy samotnych matkach od niedawna blisko i od środka, nie potrafię wyrazić słowami tego co obserwuję, ale póki takie kobiety są, świat ma szansę nie zwariować&#8230;ciche bohaterki każdego dnia, muszą być silne za siebie i za dziecko, oj przydałby się taki odważny, szlachetny, opiekuńczy, silny Kapitan każdej z nich, bez wyjątku&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Przesądy w ciąży, którego autorem jest 2xmama</title>
		<link>http://doule.pl/w-ciazy/przesady-w-ciazy/comment-page-1/#comment-538</link>
		<dc:creator>2xmama</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Jan 2012 22:07:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://doule.pl/?p=595#comment-538</guid>
		<description>Pierwsze słyszę z tym paskiem...chodziłam w każdej ciąży. Na początku drugiej ciąży usłyszałam że będzie dziewczynka bo tragicznie wyglądam. Potem jednak cera mi się bardzo poprawiła, wszyscy twierdzili że wyglądam ślicznie więc USG nie kłamie i będzie syn:)tylko mama się dziwiła bo miałam na słodkie ochotę:)) A ja nawet słuchać nie chciałam żadnych przesądów bo w przesądy ciążowe i każde inne nie wierzę..</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwsze słyszę z tym paskiem&#8230;chodziłam w każdej ciąży. Na początku drugiej ciąży usłyszałam że będzie dziewczynka bo tragicznie wyglądam. Potem jednak cera mi się bardzo poprawiła, wszyscy twierdzili że wyglądam ślicznie więc USG nie kłamie i będzie syn:)tylko mama się dziwiła bo miałam na słodkie ochotę:)) A ja nawet słuchać nie chciałam żadnych przesądów bo w przesądy ciążowe i każde inne nie wierzę..</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Samotna matka, którego autorem jest Marta</title>
		<link>http://doule.pl/byc-samotna-matka/samotna-matka/comment-page-1/#comment-537</link>
		<dc:creator>Marta</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Jan 2012 21:55:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://demo.doule.pl/?p=73#comment-537</guid>
		<description>Nie jestem samotną matka ale w ostatnim akapicie jest tak pięknie napisane że aż łezka zakręciła mi się w oku. To pewnie też prżez hormony:))</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie jestem samotną matka ale w ostatnim akapicie jest tak pięknie napisane że aż łezka zakręciła mi się w oku. To pewnie też prżez hormony:))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Czy zdecyduję się na dziecko?, którego autorem jest Majka</title>
		<link>http://doule.pl/felietony/czy-zdecyduje-sie-na-dziecko/comment-page-1/#comment-528</link>
		<dc:creator>Majka</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Jan 2012 21:43:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://doule.pl/?p=419#comment-528</guid>
		<description>Hmmm, jak czytam te wypowiedzi i felieton to wydaje mi się, ze to moje własne słowa.... Też nie widziałam siebie w roli matki siedzącej w domu... tym bardziej w wieku 24, 25 lat! Myślałam, ze instynkt macierzyński w życiu we mnie sie nie wyrobi... Oglądanie cudzych dzieci, ubranka, zabawki nic mnie nie interesowało... Imprezy, praca - jak najbardziej! Mój mąż jest bardzo rodzinnym człowiekiem i wiedziałam, ze będzie chciał mieć dzieci, ja godząc się zostać jego żoną zgodziłam się na posiadanie potomstwa - świadomie i dobrowolnie... ale powiedziałam, że jeżeli już to tylko jedno dziecko... Mam 28 lat, cztery miesiące temu urodziłam zdrowiutkiego synka (wątpliwości miałam cały czas... czy zdrowy, czy sie urodzi dobrze... itp.), połóg był dla mnie masakrą i powiedziałam, że nigdy w życiu więcej nie chcę rodzić! W chwili obecnej wiem, że będę chciała mieć jeszcze dzidziusia, mimo wszystkich obaw o zdrowie i życie dziecka, o to czy nikt mu w przyszłości nie zrobi krzywdy itp/ Wybiegam myślami o kilkanaście lat, ale staram się opanować, bo wiem że donikąd to nie prowadzi! Szkoda nerwów i czasu na zastanawianie się o tysiące różnych wypadków i zdarzeń. Jak widzę mojego Malutkiego, jego słodkie oczka, ufność, pulchniutkie paluszki to wiem, że dziecko to największy i najcenniejszy dar dla małżeństwa, dar który dopełnia miłość małżonków!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hmmm, jak czytam te wypowiedzi i felieton to wydaje mi się, ze to moje własne słowa&#8230;. Też nie widziałam siebie w roli matki siedzącej w domu&#8230; tym bardziej w wieku 24, 25 lat! Myślałam, ze instynkt macierzyński w życiu we mnie sie nie wyrobi&#8230; Oglądanie cudzych dzieci, ubranka, zabawki nic mnie nie interesowało&#8230; Imprezy, praca &#8211; jak najbardziej! Mój mąż jest bardzo rodzinnym człowiekiem i wiedziałam, ze będzie chciał mieć dzieci, ja godząc się zostać jego żoną zgodziłam się na posiadanie potomstwa &#8211; świadomie i dobrowolnie&#8230; ale powiedziałam, że jeżeli już to tylko jedno dziecko&#8230; Mam 28 lat, cztery miesiące temu urodziłam zdrowiutkiego synka (wątpliwości miałam cały czas&#8230; czy zdrowy, czy sie urodzi dobrze&#8230; itp.), połóg był dla mnie masakrą i powiedziałam, że nigdy w życiu więcej nie chcę rodzić! W chwili obecnej wiem, że będę chciała mieć jeszcze dzidziusia, mimo wszystkich obaw o zdrowie i życie dziecka, o to czy nikt mu w przyszłości nie zrobi krzywdy itp/ Wybiegam myślami o kilkanaście lat, ale staram się opanować, bo wiem że donikąd to nie prowadzi! Szkoda nerwów i czasu na zastanawianie się o tysiące różnych wypadków i zdarzeń. Jak widzę mojego Malutkiego, jego słodkie oczka, ufność, pulchniutkie paluszki to wiem, że dziecko to największy i najcenniejszy dar dla małżeństwa, dar który dopełnia miłość małżonków!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Poród w samotności, którego autorem jest Majka</title>
		<link>http://doule.pl/felietony/porod-w-samotnosci/comment-page-1/#comment-527</link>
		<dc:creator>Majka</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Jan 2012 21:22:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://doule.pl/?p=457#comment-527</guid>
		<description>Strasznie mi przykro :( Ten &quot;mąż&quot; to nie facet! Prawdziwy facet stał by jak dąb i pomagał... Biegał robić kanapki, obiady i herbatki! Niech ci nie będzie go żal! Masz wspaniałego przyjaciela w postaci dzidziusia i dla niego i dla siebie bądź silna!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Strasznie mi przykro :( Ten &#8222;mąż&#8221; to nie facet! Prawdziwy facet stał by jak dąb i pomagał&#8230; Biegał robić kanapki, obiady i herbatki! Niech ci nie będzie go żal! Masz wspaniałego przyjaciela w postaci dzidziusia i dla niego i dla siebie bądź silna!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Kim jest doula?, którego autorem jest Mama</title>
		<link>http://doule.pl/doula/kim-jest-doula/comment-page-1/#comment-504</link>
		<dc:creator>Mama</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Dec 2011 19:44:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://demo.doule.pl/?p=135#comment-504</guid>
		<description>Fajne!! Przy następnym porodzie chce , zamawiam ;))))</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Fajne!! Przy następnym porodzie chce , zamawiam ;))))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Czy zdecyduję się na dziecko?, którego autorem jest Ja</title>
		<link>http://doule.pl/felietony/czy-zdecyduje-sie-na-dziecko/comment-page-1/#comment-478</link>
		<dc:creator>Ja</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Dec 2011 21:13:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://doule.pl/?p=419#comment-478</guid>
		<description>w ogóle nie czułam potrzeby posiadania dziecka. Zastanawiałam się, czy kiedykolwiek i mnie dopadnie &quot;instynkt macierzyński&quot; i zacznę zachwycać się ciążą, macierzyństwem, dziećmi itd... Nawet niepokoiło mnie to, że często te tematy wydawały mi się drażniące. Zastanawiałam się o co w ogóle chodzi tym wszystkim mamuśkom. Mój dotychczasowy tryb życia pasował mi do tego stopnia, że nie wyobrażałam sobie wywracania go do góry nogami. I trwałam tak w tym przekonaniu, że nie rozumiem tego wszystkiego i chyba natura nie chciała żebym poczuła przypływ chęci zostania mamą, siedząc przed telewizorem czasami &quot;przelatywał&quot; mi przed oczami mały szkrab wesoło biegający wokół stołu, przy którym siedziałam, i miałam mieszane myśli i tak zaczęłam go widywać coraz częściej, mimowolnie w różnych kątach domu, czasem nawet w sklepie, zawsze blisko mnie. Mały człowiek ze mnie, ciało z mojego ciała, krew z mojej krwi, może nawet podobny do mnie... Teraz siedzi w moim brzuchu. Nie myślę o nim jak o słodkim maluszku, kosi kosi łapci. To mały człowiek, dla którego jestem gotowa na poświęcenie. Nie wiem dlaczego. Ale jestem gotowa.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>w ogóle nie czułam potrzeby posiadania dziecka. Zastanawiałam się, czy kiedykolwiek i mnie dopadnie &#8222;instynkt macierzyński&#8221; i zacznę zachwycać się ciążą, macierzyństwem, dziećmi itd&#8230; Nawet niepokoiło mnie to, że często te tematy wydawały mi się drażniące. Zastanawiałam się o co w ogóle chodzi tym wszystkim mamuśkom. Mój dotychczasowy tryb życia pasował mi do tego stopnia, że nie wyobrażałam sobie wywracania go do góry nogami. I trwałam tak w tym przekonaniu, że nie rozumiem tego wszystkiego i chyba natura nie chciała żebym poczuła przypływ chęci zostania mamą, siedząc przed telewizorem czasami &#8222;przelatywał&#8221; mi przed oczami mały szkrab wesoło biegający wokół stołu, przy którym siedziałam, i miałam mieszane myśli i tak zaczęłam go widywać coraz częściej, mimowolnie w różnych kątach domu, czasem nawet w sklepie, zawsze blisko mnie. Mały człowiek ze mnie, ciało z mojego ciała, krew z mojej krwi, może nawet podobny do mnie&#8230; Teraz siedzi w moim brzuchu. Nie myślę o nim jak o słodkim maluszku, kosi kosi łapci. To mały człowiek, dla którego jestem gotowa na poświęcenie. Nie wiem dlaczego. Ale jestem gotowa.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

